Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ćwiczenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ćwiczenia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 stycznia 2011

Konsekwencja

Tytuł tego wpisu dodatkowo będzie hasłem mijającego tygodnia. Powód oczywiście może być jeden: mija pierwszy tydzień istnienia tego bloga ;) Pozwólcie, że zanim cokolwiek napisze rozkręcimy się troszkę przy nowym kawałku dj Tiesto z samym Busta Rhymes'em <3
 Skoro już zdążyliście się rozkręcić pożądanie przy tym klipie to pozwólcie, że wrócę do głównego wątku tego postu. Dokładnie minął tydzień od pierwszego wpisu, i mimo iż jest to krótki okres to wychodzę z założenia, że trzeba się cieszyć małymi sukcesami, ponieważ dzięki nim rodzą się wielkie zwycięstwa ;) Przecież jeszcze kilkanaście dni i będzie za nami pierwszy miesiąc istnienia, za kilka miesięcy pierwszy rok...i tak dalej...
To samo tyczy się treningu. Tydzień temu powrót na siłownie i dzisiaj mogliśmy delikatnie zwiększyć obciążenia. Robiliśmy ten sam trening obwodowy co w zeszłym tygodniu. Dla tych którzy chcieliby zacząć treningi, a kompletnie nie wiedzą jak się za to zabrać, polecam właśnie ćwiczenia które opisałem w zeszłym tygodniu, wpis znajdziecie tutaj. Pierwsza rada dla zaczynających swoją przygodę z siłownią : Bądźcie cierpliwi, bo efekty nie będą widoczne z dnia na dzień!!! Tak jak w prowadzeniu bloga, tak i w na siłowni : konsekwentność działań(treningów) przyniesie oczekiwane wyniki ;) aaa i pamiętajcie o pożądnej rozgrzewce (znajdziecie również w tym samym wpisie).
Rozpocząłem tego posta muzycznie i tak też go zakończę. Natknąłem się dzisiaj z rana na kawałek Dr. Dre ze Snoop Doggiem (jak ja ich dawno nie słyszałem!!!). Chłopaki powracają w dobrym stylu, biorąc do współpracy Akona ;) (Aż przypominają się takie kawałki jak Still Dre , California Love, czy Next Episode)

środa, 5 stycznia 2011

Wracam do formy

Wczorajszy powrót do blogowania nie był jedynym moim powrotem...postanowiłem po dwu miesięcznej przerwie wznowić treningi na siłowni. Zima zaskoczyła nie tylko drogowców ale i Nas, chłopaków z osiedla w jednej z mniejszych podwarszawskich pipidówek. Odkąd zaczęła opanowywać nasz fajny kraj, życie na siłowni zamierało (muszę tylko wspomnieć, że siłownie mamy w oddzielnym budynku, gdzie nie ma ogrzewania, więc nie myślcie sobie że to śnieg Nas wystraszył. Nie jest zbyt miło kiedy machasz hantlami a z czachy Ci paruje i sople w nosie Ci zamarzają). Dopiero dzięki noworocznym postanowieniom zmobilizowaliśmy się do załatwienia elektrycznego piecyka(ten z poprzednich lat niestety nie odpalił tej zimy :/). Pierwsze dni zeszły oczywiście na opijaniu nowej inwestycji, ale wczoraj w końcu udało się wystartować.
Teraz już bardziej poważnie.
Co jest najważniejsze w powrocie po dłuższej przerwie???
Aby nie rzucać się na ciężary jak przysłowiowy łysy na suchary tylko stopniowo naprowadzać organizm na odpowiedni tor wysiłkowy.
 Zacząłem treningi wraz z moim serdecznym przyjacielem K., chłopak dobry ale jak się zapuści to ciężko ma się ogarnąć. Ćwiczymy akurat we dwóch bo nam się godziny powrotu z pracy dopasowały. Wracając do wątku tego wpisu zaczynamy od rozgrzewki. Gdyby było co najmniej z 10 stopni na plusie to pewnie polegałoby to na przebiegnięciu kilometra, ale niestety pozostaje radzenie sobie w trudniejszych warunkach. A rozgrzewka w trudniejszych warunkach może wyglądać tak :
- 3 min naprzemiennie skip A i skip B ( to nic innego jak bieg w miejscu z unoszeniem kolan do góry, lub piety-pośladki)
- następnie seria 20 pajacyków,
- okrężne ruchy kolan przy złączonych nogach
- okrężne ruchy bioder
- na końcu wymachiwanie rękoma
można też dodać jakieś pompeczki, podciąganie na drążku, ale stwierdziliśmy ze na początek to i tak dużo,
Po rozgrzewce rozciąganie: pamiętać żeby nie robić tego przed odpowiednim rozgrzaniem stawów bo grozi to nadciągnięciem bądź zerwaniem mięśnia.
Chwilka przerwy i przygotowanie się do ćwiczeń.
Wiadomo, że po powrocie siła, wytrzymałość oraz wydolność nie są na tym samym poziomie co w cyklu treningowym, więc nie ma co zaraz kłaść się na ławeczkę i bić rekordy. Wraz z K postanowiliśmy zacząć od ćwiczeń obwodowych ( nie wiem jak fachowo się to nazywa, chodzi po prostu o wybór ćwiczeń mający na celu zaangażowanie jak największej ilości mięśni ). Plan jest taki :
Robić od 15 do 20 powtórzeń na ciężarach nie sprawiających większych problemów ( chodzi przecież o stopniowe przygotowanie mięśni do ponownego cyklu treningowego), między ćwiczeniami rób krótkie przerwy( tylko nie na fajka!). Szybko wymienię ćwiczenia jakie chciałbym polecić:
Na początek seria brzuszków, wykroki z rękami na karku, przyciąganie hantli leżąc na ławeczce, wyciskanie hantli leżąc na ławeczce, siady z leżenia, wejścia bokiem na podest (jedna noga na podeście ok15 cm), przenoszenie hantli nad głową leżąc na ławeczce, wyciskanie hantli siedząc, skłony tułowia z rotacją, przysiady na jednej nodze, uginanie przedramion, wyciskanie francuskie, mostek na przedramionach, wspięcia na palce, unoszenie nóg leżąc na brzuchu na ławeczce i na koniec "szrugsy"
Taki obwód pozwoli na pracę większości mięśni. Po wszystkim powaliliśmy w worek i muszę powiedzieć, że wyszedłem stamtąd styrany konkretnie.
Dzisiaj już odpuściliśmy sobie siłownię i poszliśmy na basen. Lekkie zakwasy były, ale popływałem i jest OK. Szkoda tylko, że w pytę ludzi było. Miejscami nawet po 5 osób na jednym torze. Plusem było otwarcie sauny parowej. Muszę przyznać, że mi się spodobała. Oddychasz normalnie, a nie jak na suchej aż Cie nozdrza pieką. Dodatkowo chwila na bąbelkach, jacuzzi i odnowa jak się patrzy. Teraz w sporcie coraz ważniejszą rolę odgrywa odnowa biologiczna. I to nie ważne czy biegasz za piłką, czy grasz w szachy. W ogóle rozwój fizjoterapii sportowej idzie do przodu i bez dobrego zaplecza kluby pozostają w tyle międzynarodowej stawki. Widać to zresztą po Naszych kopaczach,  w Europie leja nas Arerowie, a reprezentacja w rankingu spada za reprezentację Bombasy Pustynnej.
Kończąc ten wpis rada dla wszystkich którzy tak jak i ja zrobili sobie przerwę: nie róbcie przerw!!!!
A jak już się zdarzy to najlepiej i tak nie przestawać bycia aktywnym. Można się wybrać na basen, pojeździć na rowerze ( jak spojrzę za okno to ten pomysł nie wydaje się być najlepszym-więc może łyżwy) albo po prostu jak macie partnerkę/era figlujcie dużo pod kołdrą ;) Grunt to nie zapuścić się do reszty!!!!